Złote Globy
31 minut. Tyle dokładnie trwała konferencja prasowa, podczas której ogłoszono zwycięzców tegorocznych Złotych Globów. Prowadzący konferencję spieszyli się tak, jakby chcieli mieć to przykre doświadczenie już za sobą. I słusznie. Nie było braw, czerwonych dywanów, żaden z nagrodzonych ze łzami w oczach nie wszedł na scenę. Bo i scena nie była za duża. Hollywood ma za sobą jedno z najsmutniejszych doświadczeń ostatnich lat.
Nie oszukujmy się - było żałośnie.Wszyscy robili dobrą minę do złej gry, ale i tak czegoś brakowało. Poza tym odnieśliśmy wrażenie, że zarówno Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej jak i stacja NBC, która co rok transmituje galę, wstydzą się całego wydarzenia. Nawet na stronie NBC nie można znaleźć klipów z konferencji, a była ona transmitowana nie tylko w telewizji, ale i w Internecie.
(Kaj)
Najważniejsi laureaci:
Najlepszy film w kategorii dramat - “Pokuta”
Najlepsza aktorka dramatyczna - Julie Christie (”Away From Her”)
Najlepszy aktor dramatyczny - Daniel Day-Lewis (”Aż poleje się krew”)
Najlepszy musical - “Sweeney Todd”
Najlepszy aktor w musicalu lub komedii - Johnny Depp (”Sweeney Todd”)
Najlepszy reżyser - Julian Schnabel (”Motyl i skafander”)